Pit Bulle walczą o życie w powodzi przez ponad 16 godzin

Ostatnia aktualizacja: 4 czerwca 2018 r.

Klęski żywiołowe dotykają zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Czasami zapominamy, że psy, koty, konie, krowy i wiele innych gatunków zwierząt cierpią, gdy dochodzi do powódź, trzęsienie ziemi lub tsunami. W tym artykule porozmawiamy o tym, co stało się z dwoma pitbullami, które czekały w wodzie 16 godzin, aż ktoś ich uratował. Wszystko zaczęło się, gdy ich domy podupadły.

Pitbulle uratowane w Luizjanie

Źródło: www.viraldiario.com

W połowie sierpnia 2016 r. Luizjana została zalana. Co najmniej 40 000 domów zostało dotkniętych, 11 osób zginęło, a 30 000 musiało zostać uratowanych. Uratowano również 1000 zwierząt.

Jednym z zadań ratowników jest szukanie w wodzie oznak życia po klęsce żywiołowej. Darrell Watson i Mike Anderson to dwoje ratowników, którzy z narażeniem życia ratowali innych ludzi, zwierzęta domowe i dzikie zwierzęta.

Mężczyźni byli zaskoczeni, gdy zobaczyli w powodzi dwóch pitbulli próbujących przeżyć. Wody podniosły się do trzech stóp, a psy starały się utrzymać na powierzchni. Według obliczeń zwierzęta spędziły ponad 16 godzin „pływając” wśród drzew, domów i pływających obiektów.
Kiedy ratownicy przybyli na miejsce między dwoma domami, zobaczyli psy: próbowali wspiąć się na pływającą „wyspę” przedmiotów, które zebrały się w wodzie. Na szczęście udało im się uratować oba psy i zabrać je do swoich rodzin.
Gdy wracali na twardy grunt, ratownicy powiedzieli, że jeśli nie będą mogli znaleźć swoich właścicieli, zajmą się same pitbulle.

 

Kolejny pies uratowany w Luizjanie

Baton Rouge był jednym z najbardziej zalanych obszarów. W niektórych miejscach woda osiągnęła głębokość 6 stóp w mniej niż 2 godziny. Josh Petit to kolejny ratownik, który opowiada swoją historię. Według Fox News, powiedział:

„Kącikiem oczu widziałem trzęsący się krzak! To wszystko co widziałem! Oczy i nos ledwo nad wodą. Ledwo mogła stąpać po wodzie, była tak zmęczona i miała najsmutniejsze oczy, jakie kiedykolwiek widziałam, tak przerażona o swoje życie! Uratowaliśmy ją, a ona położyła głowę na moich kolanach i płakała i jęczała jak duże dziecko! Dziękowała mi. Dziękuję Bogu za to, że pozwolił mi ją zauważyć”.
 

Historia psa i właściciela uratowanego razem w Luizjanie

Źródło: www.viraldiario.com Ponownie, ta historia przenosi nas do Baton Rouge. Akcja była bardzo dramatyczna, choć na szczęście zakończyła się szczęśliwie. Dwóm ratownikom na pokładzie łodzi udało się uratować kobietę i jej psa. Byli w samochodzie i praktycznie utonęli w wodach powodziowych.
Ratownicy usłyszeli krzyki kobiety błagającej o pomoc. Jeden z ratowników, David Phung, wskoczył do wody i zdołał wyciągnąć kobietę z samochodu.
Poprosiła go, aby poszukał jej szczeniaka w pojeździe. Młody człowiek ponownie zanurkował pod wodę i po kilku sekundach wyszedł na powierzchnię z futrzanym facetem w ramionach.
Przyklaskujemy oddaniu bohaterów poszukiwań i ratownictwa. Narażają własne życie, aby ratować innych. Przypomina nam to również, że w przerażających, beznadziejnych sytuacjach psy odczuwają strach i smutek tak samo jak ludzie.
Źródło obrazu: www.viraldiario.com