Millenialsi i zwierzęta domowe: niezwykły związek

Prawdziwą rzeczywistością nowych pokoleń jest ich tendencja do mylenia obowiązków rodzicielskich z opieką nad zwierzakiem.

Ostatnia aktualizacja: 13 września 2018 r

. Zainteresowanie Millenialsów, by zostać właścicielami zwierząt domowych, osiąga nieoczekiwany wzrost. Dlaczego posiadanie zwierzaka stało się nagle popularne? Co łączy milenialsów i zwierzęta?

Pokolenie milenijne, „rodzice” swoich pupili

Być może pamiętasz film o nastolatkach, którzy przez tydzień musieli dbać o worek mąki, jakby był dzieckiem. Głównym celem było pokazanie im, jak trudno jest podejmować właściwe decyzje, gdy jesteś rodzicem, gdy musisz opiekować się dzieckiem, nawet jeśli jest to tylko worek mąki o imieniu Todd.
Najwyraźniej millenialsi zastępują ten martwy przedmiot swoimi zwierzętami. Według badania przeprowadzonego przez agencję Gale 44% właścicieli zwierząt domowych kojarzy posiadanie zwierząt domowych jako sposób na sprawdzenie, czy są gotowi zostać rodzicami. W wielu przypadkach istnieje kilka przypadków, w których właściciele przyjmują postawę rodzicielską wobec swoich zwierząt.

Coraz częściej słyszy się na ulicy zwroty skierowane do zwierząt. Na przykład „dobra robota, to właśnie lubię widzieć” lub besztać ich mówiąc: „czy nie mówiłem ci tysiąc razy, żebyś tego nie robił?” Te zwroty — które zwykle słyszą między rodzicami i ich dziećmi — są teraz używane przez młodych ludzi w stosunku do swoich psów.

Rynek opracował strategie wykorzystania tego paternalistycznego trendu i zareagował, produkując tysiące zabawek, nagród, akcesoriów i rezydencji, które co roku przynoszą ogromne zyski. Zwierzęta teraz kończą szkoły treningowe (ze zdjęciem klasowym) i noszą świąteczne swetry. Mają nawet własne torty urodzinowe.

Konsekwencje tego nowego związku

Fakt, że uwaga milenialsów skupia się teraz o wiele bardziej na ich zwierzętach domowych, ma obecnie miejsce na całym świecie, pomimo trudnej sytuacji finansowej wielu ludzi. 
Według The Washington Post odnotowuje się stały spadek liczby młodszych osób zainteresowanych kupnem domu, samochodu lub posiadaniem dzieci. Jednak liczba millenialsów decydujących się na zakup zwierzaka nie jest w ogóle spadła.
Trudna sytuacja finansowa wielu młodych ludzi jest częściowo odpowiedzialna za tę zmianę. Podróżują, zmieniają pracę częściej niż poprzednie pokolenia i wolą mieć mniej długoterminowych obowiązków, głównie ze względu na niepewność, która rządzi ich zyje.
Fakt, że wolą mieć w domu psa lub kota, nie jest jedyną konsekwencją tego trendu. Millenialsi i ich zwierzęta są również odpowiedzialne za przemieszczanie praw zwierząt. Z pewnością stało się to widoczne w świecie polityki.

W Hiszpanii istnieje partia reprezentująca zwierzęta znana jako PACMA, która stale się rozwija. Chociaż nadal nie ma żadnych przedstawicieli instytucjonalnych, w ostatnich wyborach uzyskała 286 702 głosów. Na szczęście oczekuje się, że w następnych wyborach wzrośnie liczba wyborców.
Wyborców PACMA wzrosła ze względu na fakt, że nadal nie zdobył żadnej pozycji w rządzie. Jednak ludzie nadal są optymistami. 

Millennialsi rozpieszczają swoje zwierzęta

W Stanach Zjednoczonych przemysł zwierząt domowych odpowiada za 63 miliardy dolarów zysku. Paradoksalnie 76% millenialsów w tym kraju przyznaje, że „marnuje” pieniądze podczas zakupów dla swoich zwierząt. Wydają nawet więcej pieniędzy na swoje zwierzaki niż na siebie. 

Nawet jeśli jest to dobre dla branży zoologicznej, ludzie powinni pamiętać, że ich zwierzęta nie są dziećmi. Nie rozumieją, kiedy są komplementowane lub skarcone (prawdopodobnie nawet ignorują ich właścicielem, gdy są) i nie mogą zastąpić uczucia rzeczywistej osoby.