Joaquín Sabina i jego koty

Ta słynna hiszpańska piosenkarka jest znaną miłośniczką kotów. Widać to nawet w jego twórczości – i to nie tylko w jego piosenkach. Swoją miłość do kota wyraża także w wierszach, rysunkach, a nawet w książce. Mieszka też z kilkoma…

Ostatnia aktualizacja: 04 września 2018

Oprócz dzielenia mieszkania z kilkoma kotami, ten słynny piosenkarz z Ašbeda w Hiszpanii poświęcił swoje wiersze , rysunki i całe refreny w jego piosenkach do Felisa Catusa. Dlatego dzisiaj w My Animals przyjrzymy się zupełnie niepotrzebnie Joaquínowi Sabinie i jego pięknym relacjom z kotami.

Piosenkarz i jego koty

„Jeśli odejdziesz, zabiorę się na dachy/jak zabłąkany kot”, śpiewa (po hiszpańsku) w jednej ze swoich ulubionych piosenek: Y embargo grzechu (i jednak). Jest także domem dla swojej sporej części kotów. Dodatkowo mieszka lub mieszkałz ponad pół tuzinem kotów w swoim mieszkaniu w Madrycie.Oto kilka:

  • Elvis
  • Judas Tadeo
  • Margot
  • Rojo
  • Lolo
  • Demon
  • Margarito
  • < /ul>
    Chociaż w swojej muzyce zwykle opowiada o bezwstydnej, artystycznej stronie kotów, wygodnie dzieli się z nimi pod jednym dachem w stolicy Hiszpanii.

    Kolejna linijka, którą lubi wielu miłośników kotów: „Jestem jak kot/spaceruję po mieście/szukam kobiety w rui/o tej okropnej godzinie/kiedy bary mają się zamknąć/kiedy mój dusza potrzebuje ciała do trzymania. Teraz to jest prawdziwe pisanie piosenek.


    Artyści, a zwłaszcza pisarze, mają długą historię z Felis catus. Dziś skupiamy się tylko na cudownej więzi między Joaquínem Sabiną a kotami, patrząc na jego piosenki, wiersze i ilustracje.

    Artysta, który rozumie świat kotów


    „Trudno wyobrazić sobie kota obgryzającego kość tysiąc razy i zbliżającego się do ciebie z oślizną pyszczką. Koty po prostu robią, co chcą, są wolne i udomowione. (…) Sposób, w jaki żyją, w jakiś sposób staje się ich sługą i błaga o odrobinę ich miłości. Są całkowicie lepsi” – powiedziała kiedyś Sabina.

    „Mam nadzieję, że kot sika na każdego pułkownika, który zabija”, napisał w wierszu Dolor de Arabia (Arabia’s Pain), który zainspirowała go wojna w Iraku. był potężnym wierszem i nic dziwnego, że wprowadził do niego koty.
    W innym wierszu (Gatos – „Koty”) pokazuje, jak bardzo jest w harmonii z ich światem. Oto jak je opisuje: „Koty/nie posłuszne master / ale wiem / Bogowie są tylko anioły / którzy mają fallen.â €

    JoaquÃn Sabina i kotów poza wierszyk


    JoaquÃn Sabinaâ Związek z kotami również nie kończy się na wierszach i piosenkach. Każdy, kto zna twórczość tego uniwersalnego andaluzyjskiego artysty (tak opisał go kiedyś jego przyjaciel Luis Eduardo Aute), wie, że uwielbia też rysować.

    To jeden z przykładów rysunków kota. Stworzył także całą książkę, Garagatos, z kolekcją 66 takich ilustracji wraz z odręcznym tekstem autorstwa samej Sabiny. Oczywiście, jak sugeruje tytuł, koty nigdy nie znikają.


    Książka ukazała się w 2016 roku. Jest to limitowana edycja z zaledwie 4998 egzemplarzami, wszystkie są ponumerowane i podpisane przez samego artystę. Inne ilustracje przedstawiają statki, ryby i oczywiście kobiety. Dużo kobiet!

    Poetycki wniosek

    Gdyby osoba z Twoich marzeń poprosiła Cię o „opuszczenie balkonu przed kocimi oczami”, jak byś zareagował? To całkiem linijka, od Y nos dieron las diez. Przynajmniej dla nas, bo kochamy koty tak samo jak on. Ale czekaj, jest więcej.
    „Zanim będziesz mnie kochał tak, jak ktoś kocha kota/odejdę od każdego, kto wygląda jak ty”, śpiewa w Camas vacías. Nie jesteśmy w 100% pewni, co miał przez to na myśli, ale jedno jest pewne: jego koci przyjaciele prawdopodobnie nie będą się przejmować tymi kwestiami. Jest doskonale świadomy tego.

    Tutaj w My Animals mamy wrażenie, że wiele osób chciałoby być kochanych tak, jak Joaquín Sabina kocha swoje koty. Mówi też, że nigdy nie puści żadnego z nich. „Skończę jak starsza pani / zawsze rozmawiam tylko z moimi kotami”, mówi w Lágrimas de ma ¡rmol, utwór z jego ostatniego albumu. Bez wątpienia tylko on wie, o czym mówi.