Bezpański pies adoptowany przez stewardesę w Buenos Aires: Olivia i Rubio

Ostatnia aktualizacja: 25 maja 2018 r.

Oto historia Olivii i Rubio. Jak w przypadku każdej prawdziwej historii miłosnej, ani język, ani granice nie mogą ich rozdzielić. Olivia jest niemiecką stewardesą. Rubio jest bezpańskim psem argentyńskim. Poznali się podczas jednej z jej podróży służbowych do Buenos Aires, a dziś szczęśliwa para mieszka we Fryzji, wiejskiej okolicy w Niemczech.

Jak spotkał się bezdomny pies i stewardessa

Wszystko zaczęło się w październiku 2015 roku. Kiedy Olivia dotarła do stolicy Argentyny, zatrzymała się w hotelu Puerto Madero. Wtedy znalazła bezpańskiego psa przy wejściu do budynku.
Olivia natychmiast się z nim skontaktowała, a on chętnie pozwolił jej go pogłaskać. Następnego dnia, kiedy poszła na spacer spaceru, zobaczyła tego samego bezpańskiego psa przy drzwiach hotelu. Ale kiedy ją rozpoznał, zaczął za nią podążać i szli razem przez długi czas.
Kiedy nadszedł czas pożegnania,Olivia pomyślała, że ​​już nigdy nie zobaczy swojego czworonożnego przyjaciela. A jednak okazało się, że to mniej pożegnanie, a raczej scenariusz „do zobaczenia później”.

Wytrwały, wierny przyjaciel

Jakiś czas później Olivia wróciła do Buenos Aires. Wyobraź sobie jej zaskoczenie, gdy znalazła Rubio czekającego na nią przy wejściu do tego samego hotelu Puerto Madero!
Po radosnym spotkaniu stewardesa postanowiła skontaktować się z grupą ochrony zwierząt. Chciała znaleźć dom dla bezpańskiego psa. Zabrała go również do weterynarza na badanie kontrolne i na szczepienia.
Przez grupę ochronną pies został umieszczony pod opieką zastępczą, ale uciekł. Potem znalazł schronienie w domu osoby, która się nim opiekowała, ale miała już kota. Jak wszyscy wiemy, koty i psy nie dogadują się dobrze! Z tą wiadomością Olivia, która pilnowała sytuacji z Niemiec, postanowiła go adoptować.

Bezpański pies Rubio: z Buenos Aires do Fryzji< /h3>
Olivia poprosiła członków grupy opiekuńczej o pomoc w załatwieniu niezbędnej papierkowej roboty. Chciała, żeby Rubio bez problemu pojechał do swojego nowego domu.

20 dni później Rubio w końcu rozpoczął swoją długą podróż do Europy. Na lotnisku we Frankfurcie chłopak Olivii czekał, by go powitać. Jego podróż kontynuowała do Fryzji, gdzie Rubio ponownie spotkał się z Olivią. Tym razem w innym kraju, ale z taką samą radością.

Olivia i Rubio: długo i szczęśliwie

Rubio został najnowszym członkiem rodziny Olivii, jej chłopaka i dwóch owczarków niemieckich. Na jej stronie na Facebooku pies wygląda szczęśliwie i pełni życia, bawiąc się ze swoimi nowymi psimi przyjaciółmi na pięknym podwórku z kwiatami i trawą.
Mam nadzieję, że ta historia zachęci inne „Olivia” do znalezienia swoich „Rubio”. I miejmy nadzieję, że smutna rzeczywistość porzucania zwierząt zostanie odwrócona raczej prędzej niż później.

Jeśli chcesz zwierzaka, wybierz adopcję

Chociaż ta historia jest dowodem na to, że miłość do zwierzaka przekracza granice, tak naprawdę nie trzeba jechać na krańce świata przyjąć jeden. Możesz znaleźć wszelkiego rodzaju przyjaciół zwierząt tuż za rogiem lub w pobliskim schronisku. Tak wielu zostało porzuconych i niecierpliwie czeka na drugą szansę.
Więc teraz wiesz: jeśli zdecydujesz się zostać odpowiedzialnym właścicielem uroczego czworonożnego przyjaciela, wybierz adopcję. Nie pożałujesz.
 
 
Źródło zdjęć: Facebook – Olivia Sievers